Joanna

Imię i nazwisko
Joanna
Lokalizacja
Łochów, Polska
WWW
http://felicka.soup.io/

  • Czwartek, 17 maja 2012

    • 00:29

      nocą skrzydła lubię

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 16:36

      1:0 dla zupy jeśli chodzi o zmianę tła, pieprzony css, wydział historyczny pewnie by sobie poradził

    • 12:39

      RHCP, The Cranberries czy Sigur Ros? Hmmmmmm.... :<

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 13:45

      Ukulele kupić przyszłam, vol 2.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 22:27

      latam po łące, szukam patyczaków

    • 00:30

      w ogóle teraz będę pisać tylko o jedzeniu

    • 00:29

      zaglądam do lodówki a tam: lody

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 22:53

      nocne seanse pod stołem z pudełkiem lodów, depreszka, odpalam Once

  • Środa, 9 maja 2012

    • 16:26

      dyć syćka suje się

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 19:53

      Celuję rewolwerem w National Geographic, Poznaj Świat i Fabrykę Słów. Wysyłam pochwalne mejle. Na pewno mnie przyjmą.

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 18:58

      Stare babcie naciągające na 7zł? Boże drogi, co ja mam w głowie. Nigdy więcej już nie pomogę. Moherowa mafia :<

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 19:25

      Sherwood niczym dżungla. Zielono mi!

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 19:11

      Całą majówkę przebimbałam, sobota nie może być gorsza.

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 12:23

      Piszę przy radiogłowach, obok stoi yerba mate, jest spoko.

  • Czwartek, 3 maja 2012

    • 22:38

      Tyyyle mandarynek w domu to ja ostatnio w Wigilię widziałam.

  • Środa, 2 maja 2012

    • 21:22

      nie działa #zupa :< KUR.

    • 14:00

      Dobrze, że pogoda się psuje. Lato w lipcu ma być, a nie teraz.

  • Wtorek, 1 maja 2012

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

    • 21:17

      Wasze zdrowie. Niech mnie zjedzą na digarcie.

    • 13:10

      Zakręt w kosmicznej czasoprzestrzeni.

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 22:21

      Przed chwilą wyłączyłam żelazko, które było włączone od 9 rano. Dom się nie spalił, obaliłam mit?

    • 20:55

      Zaczęłam czytać kilka książek na raz. Szkoda, że żadna nie przyda mi się do pracy semestralnej, szkoda, że Afryka nijak ma się do "Bogurodzicy".

  • Piątek, 27 kwietnia 2012

    • 23:33

      Nie mam czego słuchać. Przydałoby się trochę nowości. Rzucam pendrive'a w świat.

    • 11:00

      Nigdy nie oddam kuchni facetom. IDŹCIE DO KOPALNI.

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 17:10

      Widzę wszędzie uśmiechy, na chmurkach, na ubraniach, na ziemi, na cieście. To choroba.

  • Środa, 25 kwietnia 2012

    • 21:36

      Alkohole, czekolada, cokolwiek. Noo.

    • 14:47

      Takie miejsca, gdzie można byłoby się bez problemu wykrzyczeć.

    • 10:33

      Śniła mi się piosenka, która istnieje na 88,5% i na 50% mam ją na pulpicie. Szukam.

  • Wtorek, 24 kwietnia 2012

    • 20:51

      Zamiast się uczyć słucham dziwnej muzyki, robię listę swoich dziwnych przyzwyczajeń i piję yerbę do porzygu. Boję się pisać już o takich rzeczach na fb.

    • 15:41

      Na co drugiej ulicy sprzedają truskawki i czereśnie a ja na dżemie do końca tygodnia. Grejt.

    • 11:50

      Zaraz się dowiem jak się robi sok z tytoniu.

  • Poniedziałek, 23 kwietnia 2012

    • 21:04

      Koraliki, węże, magia, Budda, Majowie, kolorowe sukienki, śmieszne wąsy, chmury, jak być szczęśliwym, grosze i grosiki, dżungla, katharsis, ciąg dalszy nastąpi.

  • Niedziela, 22 kwietnia 2012

    • 23:49

      Tak, mam kompas na ręce, żeby się nie zgubić #dobranoc

    • 21:00

      Eej, czy naprawdę trzeba znać na pamięć wszystkie piosenki, żeby się dobrze bawić na koncercie reggae? Myślałam, że wystarczy chęć pobujania się :< Lipson.

    • 14:56

      Operacja: przewieźć ciasto pociągiem. Narzędzia: foremka, pudełko, sznureczki, wstążeczki, folie, torebki, plecak, pesymizm.

    • 09:50

      Śnił mi się Budda, który powiedział, że jestem prorokiem i muszę wybudować świątynię. Miałam taki fajny proszek, rozrzucałam go po polu i się samo budowało.

  • Sobota, 21 kwietnia 2012

    • 21:19

      Gdy kolory mówią, płyną.

  • Piątek, 20 kwietnia 2012

  • Czwartek, 19 kwietnia 2012

    • 23:09

      Rysunek niedokończony, herbata wystygła, bateria pada #dobranoc

    • 19:15

      Wystarczy raz spojrzeć w niebo.

      default picture
    • 11:19

      Dobra. 10 naładowanych filmików. Mogę wracać do Sherwood.

    • 09:42

      Pod skrzydłami zawsze najlepiej.

  • Wtorek, 17 kwietnia 2012

    • 22:55

      Feralny dzień. Nie czuję nóg. Już nigdy więcej nie ruszę tyłka spoza Sherwood.

    • 13:10

      Czecie zalanie, zaczynamy chichotać.

    • 11:42

      Jeden kubek yerba mate. 11 osób. Jak fajka pokoju krąży po sali. A ksiądz patrzy. Niech patrzy!

  • Poniedziałek, 16 kwietnia 2012

    • 22:36

      Ja nie siedzę tyle czasu przed komputerem, naprawdę :< To przez ten deszcz, nawet się tyłka z domu ruszyć nie chce.

  • Niedziela, 15 kwietnia 2012

    • 19:00

      "Cześć. Garnek Ci zapleśniał." "Ciebie też miło widzieć". Witaj Sherwood.

  • Sobota, 14 kwietnia 2012

    • 12:57

      W weekend majowy będziemy się już kąpać w Liwcu <3

  • Piątek, 13 kwietnia 2012

    • 23:53

      całuje po uszach, moocno

    • 13:10

      Mam wielką ochotę zaliczyć wszystkie juwenalia, urysnalia i inne pierdoły. "Free" nigdy nie brzmiało tak pięknie jak teraz.

  • Czwartek, 12 kwietnia 2012

    • 23:08

      Szamanka wprawia mnie dzisiaj w dobry nastrój!